Fenomen WoWa Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu

busy
Redaktor: milylosek   
14.03.2008.
Warcraft. Gra, którą każdy szanujący się gracz, powinien znać. Chyba nie ma osoby, której to hasło nie otarłoby się o ucho. Od 1994 r. jedna z najlepszych serii gier na rynku, wyprodukowana przez Amerykańską firmę znaną aktualnie jako Blizzard Entertainment. My jednak, przyjrzymy się ich „najmłodszemu” dziełu, czyli World of Warcraft. Jest on piątą (nie wliczając dodatków, a wliczając Warcraft Adventures, której produkcji nigdy nie ukończono) grą z serii.

Warcraft. Gra, którą każdy szanujący się gracz, powinien znać. Chyba nie ma osoby, której to hasło nie otarłoby się o ucho. Od 1994 r. jedna z najlepszych serii gier na rynku, wyprodukowana przez Amerykańską firmę znaną aktualnie jako Blizzard Entertainment. My jednak, przyjrzymy się ich „najmłodszemu” dziełu, czyli World of Warcraft. Jest on piątą (nie wliczając dodatków, a wliczając Warcraft Adventures, której produkcji nigdy nie ukończono) grą z serii.


    WoW (bo taki skrót przybrała gra) jest grą MMORPG, kontynuującą ciąg wydarzeń z gry Warcraft III: The Frozen Throne. Granie polega na zdobywaniu coraz większych poziomów (ang. Level), lub zdobywaniu jak najlepszych sprzętów (ang. Item), jednocześnie współpracując lub też rywalizując z innymi graczami z całego świata za pomocą oczywiście łącza internetowego. Niestety gra ma pewną wadę. Opłaty abonamentowe w wysokości 12$ pobierane co miesiąc, jednak jest możliwość wykupienia tzw. Pre-paida lub też zapłacenie z góry za kilka miesięcy.


    Po premierze gry Blizzard miał małe problemy, ponieważ nie dość, że ilość graczy była zbyt wysoka, to do tego stabilność serwera Battle.net wisiała na włosku, jednak gracze nie widzieli w tym problemu i nadal kupowali grę lub też grali nie przejmując się nawet tym, że gra się zacina. Blizz zdecydował wstrzymać sprzedaż na czas usprawniania serwerów. Problem został rozwiązany poprzez dodanie większej ilości tzw. Realmów (tzn. domena, królestwo). Po rozwiązaniu dylematu, WoW ponownie stanął na nogi i znów zaczął prowadzić w toplistach najlepszych gier on-line.


Gdy World of Warcraft osiągnął ilość jednego miliona graczy, był to naprawdę wielki sukces Blizzarda. Zaczęli z jeszcze większym zapałem usprawniać grę. Wprowadzali coraz to bardziej dopracowane patche dodając lepsze niż dotychczas sprzęty, pozbywali się wszystkich możliwych do usunięcia bugów psujących rozgrywkę itp. Jednak wielka społeczność graczy nie była zdolna, do comiesięcznej zapłaty za granie. Zaczęły powstawać serwery prywatne, które nie wymagały od gracza opłaty abonamentowej, jednak miały pewne ograniczenia, takie jak maksymalna ilość graczy do ok. 2000 osób grających w tym samym czasie lub też niedziałające zadania (ang. Qesty). Nielegalne serwery nie były miłą wiadomością dla Blizzarda, jednak twórcy gry postanowili się nie poddawać.


I oto nadszedł ten moment. Wyszedł do WoWa pierwszy oficjalny dodatek, który dumnie nosił miano: „The Burning Crusade”. Nowe tereny do odkrycia, nowe sprzęty do zdobycia, nowe qesty do wykonania, nowe wierzchowce do zdobycia w tym latające, skok maksymalnego levela z 60 do 70 oraz oczywiście nowy kontynent, do eksploracji przez poziomy od 58 lvl. Było to wielkim sukcesem chłopaków z Blizzarda. Byli z siebie dumni nie tylko dlatego, że wykonali dodatek, który zapewni następne godziny przed monitorem na długi czas, ale także dlatego, bo dzięki niemu osiągnęli ilość ośmiu milionów graczy! I to w naprawdę nie długi czas. Był to naprawdę wielki sukces. Wszyscy ponownie zostali „pochłonięci” manią grania. Grania w World of Warcraft.


Niestety dodatkowym problemem (Lub też szczęściem – dla tych graczy lubiących pójść na łatwiznę) byli handlarze growego złota, którzy sprzedawali je za prawdziwe pieniądze (w dodatku za na prawdę grubą kasę!). Blizzard jednak podjął walkę z tym i wytoczył rozprawę w sądzie z najbardziej znaną stroną handlującą złotem, czyli „Peons4Hire”. Prawdopodobnie ją wygrał.
Moim zdaniem WoW będzie jeszcze częstym gościem w naszych PCtach. Dzieje się to dzięki jego unikalnemu urokowi, którego nie znajdziemy w żadnej innej grze, oraz bardzo rozbudowanymi opcjami. Niestety jednak trzeba przyznać, że gra powoli, acz nieubłaganie zaczyna się nudzić. Może jest ona zbyt dokonała? Wiele graczy czeka aktualnie na dodatek Wrat of the Lich King i to w nim pokłada swoje ostatnie nadzieje. Jeżeli update przekona ich swoją wartością pozostaną w swoim innym świecie i dalej będą atakować bezbronne wilczki i plądrować wioski przeciwnej nacji, zdobywając przy tym następny ubłagany 80 level świetnie się przy tam bawiąc. Kto wie… Może po wydaniu dodatku z aktualnej ilości dziesięciu milionów graczy dobiją do dwunastu?


                                 Miłosz (Łosiu) CZERWIŃSKI




Warcraft I: Orcs & Humans.

Warcraft Adventures: Lord of the Clans.

Warcraft II: Tides of Darkness.

Warcraft III: Regin of Chaos.

Warcraft III: Frozen Throne.

World of Warcraft.

World of Warcraft: The Burning Crusade.

World of Warcraft: Wrath of the Lich King.

Hits: 1240
Komentarze (1)
Zmieniony ( 23.10.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »